Zabawa i zabawki – wywiad dla magazynu GAGA

- Dużo zależy od tego, czym sami rodzice się bawią. Jeśli potrafią żyć w prostej przestrzeni, cieszyć się z małych rzeczy, to przekażą to dzieciom.
- Nam przede wszystkim zależy na tym, żeby to były zabawki otwarte, pobudzające wyobraźnię. Zwykły patyczek, kawałek sznurka – z tego można zrobić wiele rzeczy. Na wczesnym etapie rozwoju zabawki są dziecku w ogóle niepotrzebne, bo wszystko może być zabawką, byle było bezpieczne. Nie ma jeszcze wtedy znaczenia, czy to jest pięknie uszyte i kosztowało 70 złotych, czy też jest to chusteczka zawiązana w węzełek, z patyczkiem zaczepionym z drugiej strony – a takie zabawki robiliśmy dla dzieci, kiedy były malutkie.
Czytaj dalej